Dlaczego klient był zdenerwowany?

Do banku, który na zewnątrz jest w trakcie remontu wchodzi bardzo zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na pracownika banku:

– Co tu się stało, co to jest, co to ma znaczyć? – woła pokazując ręką na rusztowania na zewnątrz.

Pracownik banku nie do końca rozumie o co pyta Klient, ale jednak grzecznie podpytuje:

– Proszę Pana w czym mogę Panu pomóc?

– Panie, co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek? – nadal bardzo zdenerwowany Klient zadaje pytanie

– Proszę Pana, dzięki temu nasza placówka będzie wyglądać ładniej, będzie czysto i schludnie. Wszystko to dla dobrego samopoczucia naszych klientów. – odpowiada spokojnie pracownik banku

– No ok, może i ma Pan rację, tylko, że ja... ja tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i teraz nie mogę wypłacić pieniędzy z bankomatu – odpowiada klient.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Krysia kontra bank

Na klatce schodowej spotykają się dwie sąsiadki: Krysia i Basia.

Basia: Cześć Krysiu! Dawno cię nie widziałam. Co słychać?

Krysia: Oj, dużo się dzieje. Właśnie wzięłam kredyt na 30 lat na nowe mieszkanie.

Basia: Ojej, to poważna sprawa! I jak się z tym czujesz?

Krysia: Szczerze? Mam mieszane uczucia. Bank powiedział, że teraz mam własne mieszkanie, ale jakoś nie mogę się pozbyć wrażenia, że to bank ma własną Krysię na 30 lat!

Klient wściekły po remoncie banku

Do oddziału banku w trakcie remontu wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na dysponenta:

– Co to jest, co to ma znaczyć?!

Pracownik banku nie wie co jest grane, jednak grzecznie podpytuje:

– W czym mogę pomóc?

– Co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek?

Pracownik:

– Dzięki temu nasza placówka wygląda ładniej, schludniej, aby nasi klienci czuli się lepiej.

Klient:

– Może i tak, tylko tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i za cholerę nie mogę teraz wypłacić!

„Sen niemowlaka” – bankowiec opowiada o swoich nocach

W banku dwaj pracownicy poszli na przerwę.

Usiedli przy kawie i zaczęli rozmawiać, o kryzysie w kraju, o sytuacji z kredytami.

Jeden mówi do drugiego:

– Wiesz co, przez ten kryzys gospodarczy, wysokie stopy procentowe to w nocy nie mogę spać. Kręcę się całą noc, myślę, tłumaczę sobie, że to minie, ale z nerw i tak nie mogę zasnąć. Całe noce próbuje i nic.

– A ja śpię jak niemowlę – odpowiada drugi bankowiec

– No co Ty, naprawdę?! – jak to możliwe pyta zdziwiony pierwszy bankowiec

– No po prostu jak niemowlę, całą noc płaczę i drę ryją, a nad ranem z tego wszystkiego walę w majty...

Dyrektor banku i jego „byli” pracownicy

Dyrektor banku idzie po mieście, na rogu ulic, stoi żebrak i wita się:

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Dzień dobry, zna mnie pan?

– Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.

Dyrektor idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Pan mnie zna?

– Tak, pracowałem kiedyś w pana banku, ale mnie pan zwolnił.

Idzie prezes dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku.

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Pana też zwolniłem?

– Nie, jeszcze pracuję, to tylko przerwa na drugie śniadanie...

Sprzątanie sejfu? Sprzątaczka ma praktyczne podejście

Do dyrektora oddziału banku przychodzi sprzątaczka:

– Dyrektorze, proszę dać mi wreszcie klucze od bankowego sejfu.

– Zwariowała Pani?! – krzyczy dyrektor.

– Nie, wcale nie. Po prostu nie chce mi się już męczyć pół godziny wytrychami. Robię tam porządki w 5 minut. Szkoda czasu.

Brak fotela w biurze

Bankier zostawił telefon w domu.

Jego żona, po drodze na zakupy postanowiła wpaść do niego do pracy, aby mu go przynieść.

Zbliżając się do gabinetu zastaje go z asystentką siedzącą na jego kolanach.

Stanęła jak wryta i przygląda się sytuacji.

Bankier spokojnie dyktuje swojej asystentce:

"...i na sam koniec, Szanowna Rado Nadzorcza, zwracam kolejny raz uwagę, że nie obchodzi mnie, czy mamy kryzys, czy go nie mamy, czy zmniejszyła się ilość kredytów czy nie, ale dłużej nie jestem w stanie pracować bez drugiego fotela w gabinecie”.

Bankowe call-center i klient, który zaskakuje

Bankowe call-center.

Kobieta ze słuchawkami w uszach odbiera telefon:

– Dzień dobry, Katarzyna Nowak, Bank Najlepszych Lokat, w czym mogę pomóc?

– Proszę pani, mam pytanie co to jest lokata odnawialna? – pyta klient dzwoniący na infolinie.

– To znaczy, że jak pan włoży i po 3-ech miesiącach pan nie wyjmie, to się panu wydłuży – odpowiada kobieta.

W słuchawce nastąpiła kilkusekundowa cisza. I po chwili słychać odpowiedz klienta:

– No wie pani co, ale aż 3 miesiące to ja nie wytrzymam.

Dubaj, miliony i zaskakująca reakcja w banku

Do banku w Dubaju wchodzi klient z walizką.

Podchodzi do stanowiska, kładzie walizkę na biurku i szepcze na ucho pracownikowi:

– Ta walizka jest pełna pieniędzy. Jest tam 2 miliony dolarów. Chciałbym wpłacić te pieniądze na lokatę.

Na to pracownik odpowiada:

– Nie musi pan ściszać głosu. Bieda to żaden wstyd.

Może też Ci się spodobać

Bohaterska akcja

Bohaterska akcja

Pożar w kompleksie przemysłowym - kto uratował sytuację?

Czytaj więcej
Nietypowy sposób na życzenia

Nietypowy sposób na życzenia

😂 Złota rybka, krokodyl i spełnianie życzeń na wesoło – zobacz, jak się skończyło!

Czytaj więcej
Jasiu i maniery na medal

Jasiu i maniery na medal

Nauczycielka chce, by uczniowie wykazali się dobrymi manierami... ale Jasiu ma swój styl 😆

Czytaj więcej
Wyjątkowo przyjazny bank

Wyjątkowo przyjazny bank

ak starszy pan odkrył nowe oblicze banku? 😊

Czytaj więcej
Żona zaginiona, ale komu jej brak?

Żona zaginiona, ale komu jej brak?

Autokar jedzie dalej, ale brakuje jednej osoby – sprawdź, kogo! 😲

Czytaj więcej
Rocznicowy prezent dla żony

Rocznicowy prezent dla żony

Przygoda nad Nilem, czego nie robi się dla żony!

Czytaj więcej
Zgubiona żona

Zgubiona żona

W autokarze pełnym pasażerów kierowca pyta, czy kogoś brakuje – odpowiedź jednego z nich jest bezcenna 😅

Czytaj więcej
Fryzjer na trudne zadania

Fryzjer na trudne zadania

Kiedy planujesz warkocz, a kończysz w rozpuszczonych... bo nie ma wyboru! 😜🌀

Czytaj więcej