Janek i komornik

Do Janka zadzwoniła kobieta oferująca kredyt.

Janek odpowiedział:

– Jak dobrze, że dzwoni Pani, bo właśnie odwiedził mnie komornik.

Ile potrzebuję, żeby uregulować moje długi? (słychać jak Janek pyta komornika)

65 tysięcy (odpowiada komornik)

– W takim razie poproszę o kredyt na 65 tysięcy.

Pani z banku była zdezorientowana.

– Niestety, ale jeśli u Pana jest komornik, to nie możemy udzielić kredytu.

– Ale jeśli dostanę 65 tysięcy, to zaraz stąd wyjdzie!

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Krysia kontra bank

Na klatce schodowej spotykają się dwie sąsiadki: Krysia i Basia.

Basia: Cześć Krysiu! Dawno cię nie widziałam. Co słychać?

Krysia: Oj, dużo się dzieje. Właśnie wzięłam kredyt na 30 lat na nowe mieszkanie.

Basia: Ojej, to poważna sprawa! I jak się z tym czujesz?

Krysia: Szczerze? Mam mieszane uczucia. Bank powiedział, że teraz mam własne mieszkanie, ale jakoś nie mogę się pozbyć wrażenia, że to bank ma własną Krysię na 30 lat!

Klient wściekły po remoncie banku

Do oddziału banku w trakcie remontu wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na dysponenta:

– Co to jest, co to ma znaczyć?!

Pracownik banku nie wie co jest grane, jednak grzecznie podpytuje:

– W czym mogę pomóc?

– Co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek?

Pracownik:

– Dzięki temu nasza placówka wygląda ładniej, schludniej, aby nasi klienci czuli się lepiej.

Klient:

– Może i tak, tylko tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i za cholerę nie mogę teraz wypłacić!

„Sen niemowlaka” – bankowiec opowiada o swoich nocach

W banku dwaj pracownicy poszli na przerwę.

Usiedli przy kawie i zaczęli rozmawiać, o kryzysie w kraju, o sytuacji z kredytami.

Jeden mówi do drugiego:

– Wiesz co, przez ten kryzys gospodarczy, wysokie stopy procentowe to w nocy nie mogę spać. Kręcę się całą noc, myślę, tłumaczę sobie, że to minie, ale z nerw i tak nie mogę zasnąć. Całe noce próbuje i nic.

– A ja śpię jak niemowlę – odpowiada drugi bankowiec

– No co Ty, naprawdę?! – jak to możliwe pyta zdziwiony pierwszy bankowiec

– No po prostu jak niemowlę, całą noc płaczę i drę ryją, a nad ranem z tego wszystkiego walę w majty...

Dyrektor banku i jego „byli” pracownicy

Dyrektor banku idzie po mieście, na rogu ulic, stoi żebrak i wita się:

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Dzień dobry, zna mnie pan?

– Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.

Dyrektor idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Pan mnie zna?

– Tak, pracowałem kiedyś w pana banku, ale mnie pan zwolnił.

Idzie prezes dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku.

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Pana też zwolniłem?

– Nie, jeszcze pracuję, to tylko przerwa na drugie śniadanie...

Sprzątanie sejfu? Sprzątaczka ma praktyczne podejście

Do dyrektora oddziału banku przychodzi sprzątaczka:

– Dyrektorze, proszę dać mi wreszcie klucze od bankowego sejfu.

– Zwariowała Pani?! – krzyczy dyrektor.

– Nie, wcale nie. Po prostu nie chce mi się już męczyć pół godziny wytrychami. Robię tam porządki w 5 minut. Szkoda czasu.

Brak fotela w biurze

Bankier zostawił telefon w domu.

Jego żona, po drodze na zakupy postanowiła wpaść do niego do pracy, aby mu go przynieść.

Zbliżając się do gabinetu zastaje go z asystentką siedzącą na jego kolanach.

Stanęła jak wryta i przygląda się sytuacji.

Bankier spokojnie dyktuje swojej asystentce:

"...i na sam koniec, Szanowna Rado Nadzorcza, zwracam kolejny raz uwagę, że nie obchodzi mnie, czy mamy kryzys, czy go nie mamy, czy zmniejszyła się ilość kredytów czy nie, ale dłużej nie jestem w stanie pracować bez drugiego fotela w gabinecie”.

Bankowe call-center i klient, który zaskakuje

Bankowe call-center.

Kobieta ze słuchawkami w uszach odbiera telefon:

– Dzień dobry, Katarzyna Nowak, Bank Najlepszych Lokat, w czym mogę pomóc?

– Proszę pani, mam pytanie co to jest lokata odnawialna? – pyta klient dzwoniący na infolinie.

– To znaczy, że jak pan włoży i po 3-ech miesiącach pan nie wyjmie, to się panu wydłuży – odpowiada kobieta.

W słuchawce nastąpiła kilkusekundowa cisza. I po chwili słychać odpowiedz klienta:

– No wie pani co, ale aż 3 miesiące to ja nie wytrzymam.

Dubaj, miliony i zaskakująca reakcja w banku

Do banku w Dubaju wchodzi klient z walizką.

Podchodzi do stanowiska, kładzie walizkę na biurku i szepcze na ucho pracownikowi:

– Ta walizka jest pełna pieniędzy. Jest tam 2 miliony dolarów. Chciałbym wpłacić te pieniądze na lokatę.

Na to pracownik odpowiada:

– Nie musi pan ściszać głosu. Bieda to żaden wstyd.

Może też Ci się spodobać

Hrabia i zagadka z autobusem

Hrabia i zagadka z autobusem

Hrabia przegląda gazetę i ma pytanie do Jana – zobacz, o co zapytał! 😄

Czytaj więcej
Kontrola trzeźwości

Kontrola trzeźwości

Policjant i kierowca – noworoczna kontrola i zaskakujący finał. 😊

Czytaj więcej
Kiedy teściowa schodzi z hukiem

Kiedy teściowa schodzi z hukiem

Teściowa weszła, a potem... zeszła – zobacz, co ją tak zaskoczyło! 😄

Czytaj więcej
Seksuologia z humorem

Seksuologia z humorem

Wykład z seksuologii i zaskakujące statystyki – co robią żonaci mężczyźni? 😂

Czytaj więcej
Bankowcy rozmawiają o kryzysie

Bankowcy rozmawiają o kryzysie

Bankierzy wymieniają się doświadczeniami - zobacz, jak radzą sobie ze stresem! 😆

Czytaj więcej
Ostatnia wola seniorki

Ostatnia wola seniorki

Dzieci na zawsze przy mamie... co niedziela 💖

Czytaj więcej
Klient kontra fryzjerska innowacja

Klient kontra fryzjerska innowacja

Golenie, jakiego jeszcze nie próbowałeś – drewniana kulka w ustach to nie żart 😄

Czytaj więcej
Niezwykłe kury

Niezwykłe kury

Kiedy myślisz, że wszystko jest jasne, gospodarz wprowadza nowe standardy! 🤣

Czytaj więcej