Blondynka spóźnia się do pracy.
Zdenerwowany szef dzwoni do niej i mówi:
– Gdzie Ty jesteś?
– Jadę do pracy, korek jest
– A jak długi?
– Nie wiem, bo jadę pierwsza.
Blondynka spóźnia się do pracy.
Zdenerwowany szef dzwoni do niej i mówi:
– Gdzie Ty jesteś?
– Jadę do pracy, korek jest
– A jak długi?
– Nie wiem, bo jadę pierwsza.
Dwie blondynki wykonały wielki skok na bank. Zabrały z niego dwa duże worki. Podzieliły się nimi bez zaglądania, co zawierają. Po 5 latach złodziejki spotykają się przypadkowo.
– Co było w twoim worku? – pyta pierwsza.
– 3 mln złotych.
– Super! Co z nimi zrobiłaś?
– Kupiłam dom, samochód, podróżowałam po świecie. A co było w twoim worku?
– Niezapłacone rachunki.
– I co z nimi zrobiłaś?
– Powolutku spłacam...
Blondynka dzwoni do swojej koleżanki i mówi:
– Przyjedź do mnie, to ci pokażę coś ekstra!
Więc koleżanka przyjechała, a blondynka podekscytowana mówi:
– Mam takie coś w kuchni na ścianie, chodź to ci pokażę.
Idą do kuchni, blondynka gasi i zapala parę razy światło, mówiąc:
– Patrz, jest światło, nie ma, jest, nie ma...
A koleżanka na to:
– Ciekawe gdzie jest światło, gdy go nie ma?
Blondynka otwiera lodówkę i mówi:
– Tutaj!
Blondynka rozpoczęła pracę jako szkolny psycholog.
Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie.
Podeszła do niego i pyta:
– Dobrze się czujesz?
– Dobrze.
– To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
– Bo jestem bramkarzem.
Blondynka rozbiła samochód o drzewo.
Jest strasznie zdenerwowana.
Mąż ją zabije za rozbite auto.
Podjeżdża pewien kierowca i mówi:
– Jak będzie pani dmuchać w rurę wydechową, to auto wróci do dawnego wyglądu.
Blondynka posłuchała i dmucha, ale to nic nie pomaga. Podjeżdża druga blondynka i mówi:
– Ja wiem czemu to nie pomaga... Masz szyby otwarte.
Trzy blondynki zginęły w wypadku samochodowym. Po śmierci stają przed bramą niebios. Święty Piotr wita je słowami:
– Możecie dostać się do nieba, jeśli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne. Pytanie brzmi: co to jest Wielkanoc?
Pierwsza blondynka odpowiada:
– Wielkanoc to takie święto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich...
– Źle! Odpowiada Święty Piotr. Nie przestąpisz bram królestwa niebieskiego, bezbożna ignorantko!
Odpowiada druga blondynka:
– Ja wiem! To takie święto, kiedy stroi się choinkę, śpiewa kolędy i rozdaje prezenty!
Święty Piotr załamany wali głową we wrota do niebios, a następnie patrzy z nadzieją na trzecią blondynkę.
Ostatnia blondynka uśmiecha się spokojnie i nawija:
– Wielkanoc to święto zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, który został ukrzyżowany przez Rzymian. Po tym, jak oddał życie za wszystkich ludzi, został pochowany w pobliskiej grocie, do której wejście zostało zamknięte głazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstał...
– Świetnie! Wykrzykuje Święty Piotr, wystarczy, widzę, że znasz Pismo Święte!
Blondynka nawija śmiało dalej:
– ...zmartwychwstał i tak historia powtarza się co roku, Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa głaz i wychodzi z groty, patrzy na swój cień i jeśli go zobaczy, to zima będzie sześć tygodni dłuższa...
Wchodzi zapłakana blondynka do baru i wyżala się barmanowi:
– Dlaczego wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem tak głupia?
– Nie martw się, mówi barman – znam kogoś kto jest głupszy. Woła siedzącą obok rudą i mówi:
– Idź do domu i sprawdź czy cie tam nie ma.
Po 10 minutach przychodzi ruda i mówi:
– Nie, nie ma mnie tam.
A blondynka się śmieje:
– JAKA GŁUPIA! JA BYM ZADZWONIŁA!
Na stację benzynową wpada blondynka i woła: pomocy! pomocy!
Facet na stacji się pyta – co się stało, na to blondynka – zatrzasnęły mi się kluczyki w stacyjce i potrzebuje kawałek drutu, żeby wyjąć kluczyki ze stacyjki, przez szybę.
Sprzedawca dał jej drut, za jakieś 10 min, przybiega facet na stację i zalewa się łzami ze śmiechu. Sprzedawca pyta co się stało:
– Bo na parkingu blondynka wyciąga drutem kluczyki.
– No i co w tym śmiesznego, sam go jej dałem.
– Bo druga siedzi w środku i mówi: trochę w prawo, trochę w lewo.
Blondynka rozbiła samochód o drzewo.
Jest strasznie zdenerwowana.
Mąż ją zabije za rozbite auto.
Podjeżdża pewien kierowca i mówi:
– Jak będzie pani dmuchać w rurę wydechową, to auto wróci do dawnego wyglądu.
Blondynka posłuchała i dmucha, ale to nic nie pomaga. Podjeżdża druga blondynka i mówi:
– Ja wiem czemu to nie pomaga... Masz szyby otwarte.
Dowiedz się, dlaczego powolny żółw nagle nie ma czasu na pogawędki!
Czytaj więcejLew pyta zwierzęta, kto jest królem, ale kiedy trafia na słonia, sytuacja wymyka się spod kontroli! 😆
Czytaj więcejPiorunujący efekt lekarstwa i... kawiarniana niespodzianka! 😆
Czytaj więcejMężczyzna próbował przechytrzyć dżina, ale to on został przechytrzony 😅
Czytaj więcejZdzisiek idzie na próbę chóru, ale to, co naprawdę tam robią, rozbawi cię do łez! 😂
Czytaj więcejHrabia wraca do domu i pyta Jana, co się działo... Jan ma swoje "spokojne” wieści 😂
Czytaj więcejSzef g**no robi? Ta historia wyjaśni wszystko z humorem! 😜
Czytaj więcej