Jasio i jego dymkowe sztuczki

Facet ogląda mecz, nagle obraz mu się rozjechał. Pewnie znowu ptaki na antenie usiadły – myśli i wychodzi na dach. A tam syn jego jedyny, Jasio, fajkę pali.

– Co ty robisz smarkaczu, co ty sobie myślisz?

– Tato patrz – odpowiada spokojnym głosem syn i wskazuje głową przed siebie.

Ojciec patrzy i widzi piękny zachód słońca, całe miasto spowite czerwienią...

– Kontemplujesz sobie piękno przyrody, a fajka pomaga ci wpaść w stan melancholii, tak?

– Nie tato, nie o to chodzi – odpowiada Jasio, a ponieważ złapał ostatniego macha wraca do domu. Więcej o tym nie rozmawiali... aż do następnego dnia. Ojciec wychodzi na dach o tej samej porze i bez zdziwienia znów widzi jak jego syn ćmi.

– Słuchaj nie podoba mi się, że...

– Ale tato, patrz! Facet patrzy i widzi tłum ludzi wracających z pracy, każdy się gdzieś śpieszy, każdy gdzieś biegnie.

– Palisz, bo czujesz się wolny i niezależny, a to podkreśla ten nastrój, tak?

– Nie tato, nie o to chodzi.

– To o co chodzi?!

– Patrz, jakie fajne kółka puszczam!

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Jasiowy limit

Tata Jasia poszedł do szkoły Jasia poważnie porozmawiać z jego nauczycielem.

Tata Jasia:

- Mój syn dostał jedynkę z angielskiego!

Nauczyciel:

- I co w tym dziwnego?

- Przecież mój syn nie zasługuje na takie oceny!

- Tak, nie zasługuje, ale niższych ocen nie ma.

Jasiu i prawda

Kolega Jasia sprzedał mu patent na dobry zarobek. Ma mówić wszystkim dorosłym:

”Znam całą prawdę”.

Jasiu poszedł wypróbować patent na matce i mówi do niej:

– Znam całą prawdę ...

Na co matka:

– Masz tu pięćdziesiąt złotych tylko nic nie mów ojcu.

Jasiu się rozkręcił, poszedł do ojca i mówi:

– Tato, znam całą prawdę ...

Ojciec dał mu stówę i zastrzegł, żeby nic nie mówił matce. Jasiu taki szczęśliwy i gdy przyszedł listonosz mówi:

– Znam całą prawdę ...

Na co listonosz najpierw zbladł potem pozieleniał i na końcu odrzucił torbę i ze łzami w oczach mówi wzruszony:

– W takim razie chodź, uściskaj ojca

Strzały Jasia

Jasiu na lekcji strzelił z torebki po cukrze w wyniku czego nauczycielka wystraszyła się i zemdlała. Wezwano dyrektora i po ocuceniu nauczycielki Jasiu usłyszał:

– Jutro do szkoły przyjdziesz z ojcem.

Nazajutrz Jasiu i jego ojciec rozmawiają z nauczycielką.

– Pana syn zachował się wczoraj skandalicznie, strzelił z torebki po cukrze, tak się wystraszyłam, że zemdlałam.

– Pani to jeszcze nic! Kiedyś oporządzam spokojnie kózkę za oborą, a ten szczeniak, jak nie wystrzeli z worka po cemencie, to mi w rękach tylko rogi zostały.

Poszukiwania Afryki

Jasiu przychodzi smutny do domu, bo dostał jedynkę na geografii.

Wkurzony ojciec zaczyna wypytywać syna czego nie wiedział, na co on mówi, że nie wie gdzie jest Afryka.

– Jak mogłeś nie wiedzieć gdzie Afryka!?

– Taaak? To poszukaj jej, jak jesteś taki mądry.

– Nawet mnie nie denerwuj i przynieś mapę Polski.

Jasiu się zmieszał, ale przyniósł ojcu mapę i czeka na werdykt. Ojciec po 15 minutach się poddaje i mówi do syna:

– Nie wiem, nie umiem tej Afryki znaleźć, ale to musi być gdzieś blisko, bo mam w pracy Afrykanina, a do domu jeździ na rowerze.

Komórki dawniej i dziś

Jaś pyta dziadka:

- Dziadku jak wyście żyli w tamtych czasach? Przecież nie było ani Internetu, ani Gadu-Gadu ani Komórek i zero Czatu!

- Jasiu, wtedy to już wszystko było!

- Ale jak to? W tamtych czasach? Żartujesz sobie ze mnie?

- No bo tak: Twoja babcia mieszkała w Internacie, a gdy chciała się urwać ze mną na Gadu-Gadu to ja stałem na Czatach. A jak by nie było Komórek to by nie było ani twojego ojca ani ciebie.

Jasiowe zimowe przygody

Jasiu marudzi ojcu:

– Tato ja chcę na sanki!

– Jestem zmęczony – odpowiada ojciec – Nie ma mowy.

– Tatusiu chodź! Wszystkie dzieci chodzą na sanki.

Po dziesięciu minutach ojciec się poddał i poszedł z synem na sanki.

Minęło pół godziny a dziecko znowu marudzi:

– Tato chodź do domu, ja już nie chcę, już nie pójdę więcej na sanki, ale chodź do domu.

– Nie gadaj tyle, tylko ciągnij!

Klasyka w codziennym życiu

Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:

– Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!

– Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!

Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:

– Ale ten pan ma krzywe nogi!

Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:

– Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Pana Tadeusza.

Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:

– Cóż to za moda nastała w tych czasach, by swoje klejnoty nosić w nawiasach.

Ciocia i rodzinne szczęście

Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:

- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.

- A to dlaczego, kochanie?

- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.

Może też Ci się spodobać

Toaletowa Tragedia: Odyseja Smartfona

Toaletowa Tragedia: Odyseja Smartfona

Nowa definicja "water-resistant" prosto z kabiny numer dwa!

Czytaj więcej
Jak zmiana męża doprowadziła do rozwodu

Jak zmiana męża doprowadziła do rozwodu

Marian i Helena się rozwodzą - sprawdź, dlaczego! 😊

Czytaj więcej
Spłata kredytu

Spłata kredytu

Konsument ma problemy z kredytem hipotecznym - zobacz, co mu poradzono! 😆

Czytaj więcej
Mechanik myśli, że złapał frajera

Mechanik myśli, że złapał frajera

Mechanik myślał, że złapał frajera. A tu niespodzianka! 😃

Czytaj więcej
Babcia uszyła kąpielówki

Babcia uszyła kąpielówki

Dziadek wyjechał nad morze i zaskoczył wszystkich swoimi sliplkami... 😊

Czytaj więcej
Dobry plan

Dobry plan

Młodzieniec z zaskakującym planem na Walentynki – zobacz, co wymyślił 😊

Czytaj więcej
Powracające ryby

Powracające ryby

Kiedy ryby wychodzą na spacer, nawet policjant nie wie, co o tym myśleć 😅

Czytaj więcej
Poszukiwania Afryki

Poszukiwania Afryki

Afryka w Polsce? Ojciec jest pewien, że da radę do niej dojechać! 😄

Czytaj więcej