Lekcja religii w klasie Jasia

Na lekcji religii ksiądz opowiada dzieciom o małżeństwie.

– Arabowie mogą mieć kilka żon i to się nazywa poligamia. Natomiast Chrześcijanie mogą mieć tylko jedną żonę. Czy ktoś z was wie jak się to nazywa?

W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.

Ksiądz próbuje podpowiedzieć dzieciom:

– Zaczyna się od mono...

Jaś podnosi w górę rękę i odpowiada:

– Czy to jest monotonia?

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Jasiowy limit

Tata Jasia poszedł do szkoły Jasia poważnie porozmawiać z jego nauczycielem.

Tata Jasia:

- Mój syn dostał jedynkę z angielskiego!

Nauczyciel:

- I co w tym dziwnego?

- Przecież mój syn nie zasługuje na takie oceny!

- Tak, nie zasługuje, ale niższych ocen nie ma.

Jasiu i prawda

Kolega Jasia sprzedał mu patent na dobry zarobek. Ma mówić wszystkim dorosłym:

”Znam całą prawdę”.

Jasiu poszedł wypróbować patent na matce i mówi do niej:

– Znam całą prawdę ...

Na co matka:

– Masz tu pięćdziesiąt złotych tylko nic nie mów ojcu.

Jasiu się rozkręcił, poszedł do ojca i mówi:

– Tato, znam całą prawdę ...

Ojciec dał mu stówę i zastrzegł, żeby nic nie mówił matce. Jasiu taki szczęśliwy i gdy przyszedł listonosz mówi:

– Znam całą prawdę ...

Na co listonosz najpierw zbladł potem pozieleniał i na końcu odrzucił torbę i ze łzami w oczach mówi wzruszony:

– W takim razie chodź, uściskaj ojca

Strzały Jasia

Jasiu na lekcji strzelił z torebki po cukrze w wyniku czego nauczycielka wystraszyła się i zemdlała. Wezwano dyrektora i po ocuceniu nauczycielki Jasiu usłyszał:

– Jutro do szkoły przyjdziesz z ojcem.

Nazajutrz Jasiu i jego ojciec rozmawiają z nauczycielką.

– Pana syn zachował się wczoraj skandalicznie, strzelił z torebki po cukrze, tak się wystraszyłam, że zemdlałam.

– Pani to jeszcze nic! Kiedyś oporządzam spokojnie kózkę za oborą, a ten szczeniak, jak nie wystrzeli z worka po cemencie, to mi w rękach tylko rogi zostały.

Poszukiwania Afryki

Jasiu przychodzi smutny do domu, bo dostał jedynkę na geografii.

Wkurzony ojciec zaczyna wypytywać syna czego nie wiedział, na co on mówi, że nie wie gdzie jest Afryka.

– Jak mogłeś nie wiedzieć gdzie Afryka!?

– Taaak? To poszukaj jej, jak jesteś taki mądry.

– Nawet mnie nie denerwuj i przynieś mapę Polski.

Jasiu się zmieszał, ale przyniósł ojcu mapę i czeka na werdykt. Ojciec po 15 minutach się poddaje i mówi do syna:

– Nie wiem, nie umiem tej Afryki znaleźć, ale to musi być gdzieś blisko, bo mam w pracy Afrykanina, a do domu jeździ na rowerze.

Komórki dawniej i dziś

Jaś pyta dziadka:

- Dziadku jak wyście żyli w tamtych czasach? Przecież nie było ani Internetu, ani Gadu-Gadu ani Komórek i zero Czatu!

- Jasiu, wtedy to już wszystko było!

- Ale jak to? W tamtych czasach? Żartujesz sobie ze mnie?

- No bo tak: Twoja babcia mieszkała w Internacie, a gdy chciała się urwać ze mną na Gadu-Gadu to ja stałem na Czatach. A jak by nie było Komórek to by nie było ani twojego ojca ani ciebie.

Jasiowe zimowe przygody

Jasiu marudzi ojcu:

– Tato ja chcę na sanki!

– Jestem zmęczony – odpowiada ojciec – Nie ma mowy.

– Tatusiu chodź! Wszystkie dzieci chodzą na sanki.

Po dziesięciu minutach ojciec się poddał i poszedł z synem na sanki.

Minęło pół godziny a dziecko znowu marudzi:

– Tato chodź do domu, ja już nie chcę, już nie pójdę więcej na sanki, ale chodź do domu.

– Nie gadaj tyle, tylko ciągnij!

Klasyka w codziennym życiu

Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:

– Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!

– Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!

Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:

– Ale ten pan ma krzywe nogi!

Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:

– Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Pana Tadeusza.

Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:

– Cóż to za moda nastała w tych czasach, by swoje klejnoty nosić w nawiasach.

Ciocia i rodzinne szczęście

Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:

- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.

- A to dlaczego, kochanie?

- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.

Może też Ci się spodobać

Dlaczego wiek kości jest tak dokładny?

Dlaczego wiek kości jest tak dokładny?

Kości dinozaura i humorystyczna odpowiedź przewodnika 🤯

Czytaj więcej
Poszukiwania Afryki

Poszukiwania Afryki

Afryka w Polsce? Ojciec jest pewien, że da radę do niej dojechać! 😄

Czytaj więcej
Świadek

Świadek

Co zrobił policjant, gdy usłyszał krzyk żony? 🤔

Czytaj więcej
Zaskakujący obwód w pasie

Zaskakujący obwód w pasie

Kiedy wymiary powodują zamieszanie 😊, a miara nie jest tak oczywista

Czytaj więcej
Papuga uczy odwagi – z przestrogą

Papuga uczy odwagi – z przestrogą

Kiedy naśladowanie papugi w samolocie nie kończy się dobrze 😄

Czytaj więcej
Dlaczego Janek wciąż jest kawalerem?

Dlaczego Janek wciąż jest kawalerem?

Co zrobić, gdy matka i ojciec mają inne gusta? Sprawdź historię Janka! 😆

Czytaj więcej
Dentysta czy tłumacz?

Dentysta czy tłumacz?

Wizyta u stomatologa może być bolesna, ale nieznajomość języków obcych - jeszcze bardziej!

Czytaj więcej
Kiedy „więcej” nie znaczy „większe”

Kiedy „więcej” nie znaczy „większe”

Powiększone zamówienie nie spełniło oczekiwań klienta, a jego riposta była bezbłędna! 😊

Czytaj więcej