Wakacyjne zmartwienia Jasia

Jasio wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu przyjacielowi kota, żeby ten nim się opiekował.

Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się przyjaciela jak tam jego kot.

– No stary. Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.

– Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść.

Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł...

No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?

– No więc widzisz. Mama siedzi na dachu i nie chce zejść.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Jasiowy limit

Tata Jasia poszedł do szkoły Jasia poważnie porozmawiać z jego nauczycielem.

Tata Jasia:

- Mój syn dostał jedynkę z angielskiego!

Nauczyciel:

- I co w tym dziwnego?

- Przecież mój syn nie zasługuje na takie oceny!

- Tak, nie zasługuje, ale niższych ocen nie ma.

Jasiu i prawda

Kolega Jasia sprzedał mu patent na dobry zarobek. Ma mówić wszystkim dorosłym:

”Znam całą prawdę”.

Jasiu poszedł wypróbować patent na matce i mówi do niej:

– Znam całą prawdę ...

Na co matka:

– Masz tu pięćdziesiąt złotych tylko nic nie mów ojcu.

Jasiu się rozkręcił, poszedł do ojca i mówi:

– Tato, znam całą prawdę ...

Ojciec dał mu stówę i zastrzegł, żeby nic nie mówił matce. Jasiu taki szczęśliwy i gdy przyszedł listonosz mówi:

– Znam całą prawdę ...

Na co listonosz najpierw zbladł potem pozieleniał i na końcu odrzucił torbę i ze łzami w oczach mówi wzruszony:

– W takim razie chodź, uściskaj ojca

Strzały Jasia

Jasiu na lekcji strzelił z torebki po cukrze w wyniku czego nauczycielka wystraszyła się i zemdlała. Wezwano dyrektora i po ocuceniu nauczycielki Jasiu usłyszał:

– Jutro do szkoły przyjdziesz z ojcem.

Nazajutrz Jasiu i jego ojciec rozmawiają z nauczycielką.

– Pana syn zachował się wczoraj skandalicznie, strzelił z torebki po cukrze, tak się wystraszyłam, że zemdlałam.

– Pani to jeszcze nic! Kiedyś oporządzam spokojnie kózkę za oborą, a ten szczeniak, jak nie wystrzeli z worka po cemencie, to mi w rękach tylko rogi zostały.

Poszukiwania Afryki

Jasiu przychodzi smutny do domu, bo dostał jedynkę na geografii.

Wkurzony ojciec zaczyna wypytywać syna czego nie wiedział, na co on mówi, że nie wie gdzie jest Afryka.

– Jak mogłeś nie wiedzieć gdzie Afryka!?

– Taaak? To poszukaj jej, jak jesteś taki mądry.

– Nawet mnie nie denerwuj i przynieś mapę Polski.

Jasiu się zmieszał, ale przyniósł ojcu mapę i czeka na werdykt. Ojciec po 15 minutach się poddaje i mówi do syna:

– Nie wiem, nie umiem tej Afryki znaleźć, ale to musi być gdzieś blisko, bo mam w pracy Afrykanina, a do domu jeździ na rowerze.

Komórki dawniej i dziś

Jaś pyta dziadka:

- Dziadku jak wyście żyli w tamtych czasach? Przecież nie było ani Internetu, ani Gadu-Gadu ani Komórek i zero Czatu!

- Jasiu, wtedy to już wszystko było!

- Ale jak to? W tamtych czasach? Żartujesz sobie ze mnie?

- No bo tak: Twoja babcia mieszkała w Internacie, a gdy chciała się urwać ze mną na Gadu-Gadu to ja stałem na Czatach. A jak by nie było Komórek to by nie było ani twojego ojca ani ciebie.

Jasiowe zimowe przygody

Jasiu marudzi ojcu:

– Tato ja chcę na sanki!

– Jestem zmęczony – odpowiada ojciec – Nie ma mowy.

– Tatusiu chodź! Wszystkie dzieci chodzą na sanki.

Po dziesięciu minutach ojciec się poddał i poszedł z synem na sanki.

Minęło pół godziny a dziecko znowu marudzi:

– Tato chodź do domu, ja już nie chcę, już nie pójdę więcej na sanki, ale chodź do domu.

– Nie gadaj tyle, tylko ciągnij!

Klasyka w codziennym życiu

Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:

– Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!

– Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!

Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:

– Ale ten pan ma krzywe nogi!

Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:

– Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Pana Tadeusza.

Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:

– Cóż to za moda nastała w tych czasach, by swoje klejnoty nosić w nawiasach.

Ciocia i rodzinne szczęście

Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:

- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.

- A to dlaczego, kochanie?

- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.

Może też Ci się spodobać

Dentysta i jego oferta

Dentysta i jego oferta

Ile kosztuje wyrwanie zęba? Zobacz odpowiedź dentysty 😄

Czytaj więcej
Koń czy nie koń

Koń czy nie koń

Baca na sawannie? Sprawdź, co zobaczył i jak to opisał 😊

Czytaj więcej
Nieoczekiwany efekt kredytu

Nieoczekiwany efekt kredytu

Kredyt, praca i auto – dowiedz się, dlaczego Janek wpadł w błędne koło 😃

Czytaj więcej
Płetwonurek narzeka na pustynną plażę

Płetwonurek narzeka na pustynną plażę

Płetwonurek na pustyni? Zobacz, co powiedział Arabowi! 😆

Czytaj więcej
Perfekcyjny mąż a jednak rozwód

Perfekcyjny mąż a jednak rozwód

Mąż pomaga, zarabia, dba o dzieci, ale jedno jest nie do wytrzymania ... 😂

Czytaj więcej
Hiszpańskie wakacje Polaka

Hiszpańskie wakacje Polaka

Co zrobił Polak, by zobaczyć corridę? Sprawdź 😆

Czytaj więcej
Pierwszy dzień Jasia

Pierwszy dzień Jasia

Jasiu wraca do szkoły z przygotowanymi odpowiedziami, ale to, co mówi, rozbawi cię do łez! 😂

Czytaj więcej
Zosia uchyla rąbka tajemnicy

Zosia uchyla rąbka tajemnicy

Nauczycielka była zaskoczona odpowiedzią Zosi – sprawdź, o co chodzi! 😂

Czytaj więcej