E-mail z zaświatów

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA, zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i zamieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.

Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej.

Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.

Niestety pomylił się o jedną literę.

Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół.

Przeczytała na ekranie:

Temat: Jestem już na miejscu.

– Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.

PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Perfekcyjny mąż a jednak rozwód

Sprawa rozwodowa:

- Co jest przyczyną pozwu?

- No...

- Mąż pije?

- Nie.

- Narkotyki?

- Nie.

- Mało zarabia?

- Nie, nieźle zarabia.

- Bije panią?

- Nie.

- Nie zajmuje się dziećmi?

- Zajmuje.

- Zdradza panią?

- Ależ skąd!

- Nie zaspokaja pani seksualnie?

- Ależ skąd. Zaspakaja jak nikt inny.

- Nie pomaga pani przy pracach domowych?

- Pomaga. Robi wszystko, co potrzeba.

- To co jest przyczyną rozwodu?!

- Wysoki Sądzie, musiałby Wysoki Sąd zobaczyć, z jaką miną on to wszystko robi...

Zdradziecka kukułka

Środek nocy - trzecia nad ranem.

Do domu wraca zmęczony po libacji z kolegami mężczyzna. Otwiera drzwi cicho, delikatnie skrada się w przedpokoju, żeby tylko nie obudzić żony. Nagle słychać zgrzyt zegara, wysuwa się kukułka i kuka 3 razy.

- O cholera- myśli zaniepokojony mężczyzna - ale wiem co zrobić, do kukać muszę jeszcze 8 razy i żona nawet jak się obudziła, będzie myślała, ze wróciłem o 11.

Jak postanowił - tak zrobił i zadowolony z siebie położył się spać.

Rano budzi go żona.

- Kochanie, musisz dzisiaj wcześnie wstać.

- A po co? Przecież dziś sobota.

- Musisz wstać i oddać zegar do naprawy.

- A co się stało?

- Coś jest nie w porządku z kukułką. Wyobraź sobie zakukała w nocy 3 razy, potem zachichotała szyderczo, pare razy beknęła, do kukała 8 razy i poszła do łazienki się porzygać.

Zakłopotany Janusz

Noc. Mieszkanie w warszawskim bloku. Zbigniew z żoną Natalią spędza romantyczny wieczór. Rano na klatce spotyka sąsiada, pana Janusza, emeryta.

– Zbychu, słuchaj... Kiedy spędzacie wieczory z żoną, to jej emocje słychać w całym bloku. Zrób coś z tym!

– Ale co, panie Januszu?

– Może poduszkę podłóż albo coś...

Następnej nocy Zbigniew próbuje zaradzić sytuacji i przycisza żonę. Po pierwszym razie pyta:

– Panie Januszu, lepiej?

– Tak – odpowiada sąsiad zza ściany.

Po drugim razie Zbyszek znowu pyta:

– I co, teraz dobrze?

– Tak.

I tak kilka razy. W końcu pan Janusz nie wytrzymuje:

– Zbyszek, odpuść, bo cały blok myśli, że to mnie o zdanie pytasz!

ZUS pewniejszy niż GPS

Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40-tej rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota:

– Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.

Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:

– Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?

– Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem.

– A za telefony?

– Też zapłaciłam najdroższy.

Karol myśli, myśli, myśli...

– A ZUSy nasze popłaciłaś?

– O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę!

Karol całuję ja tak jak nie całował od lat 30-tu, śmieje się, wrzeszczy jak wariat:

– Przeżyjemy! Znajdą nas! Ci z ZUS znajdą nas, nawet na końcu świata!

Kac, który ocalił związek

Facet budzi się w południe na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:

?Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń.

Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona?.

Facet pyta syna: ? Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy

z kwiatami albo pierścionkiem?

Syn na to: ? Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cię rozebrać ściągała ci spodnie, powiedziałeś: ?Spadaj natrętna babo, jestem żonaty!?

Nieoczekiwany finał wyjaśnień

Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w łóżku z piękną, młodą, seksowną dziewczyną.

- Ty niewierna świnio - wydziera się na całe mieszkanie.

- Jak śmiesz to robić MI, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę rozwodu

Mąż woła za nią:

- Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było...

- Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką od ciebie słyszę, streszczaj się.

- Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa, zlitowałem się i zabrałem.

Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech dni. Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją wczorajszą kolację, której nie zjadłaś bo się odchudzasz. Biedaczka pochłonęła ją w dosłownie dwie minuty. Popatrzyłem na jej umorusaną twarz i zapytałem, czy nie chce się wykąpać. Kiedy brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno dziur więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat bo w nie nie wchodzisz.

Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz, że "nie mam dobrego gustu". Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować. Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie a ty ich nie nosisz od czasu jak zauważyłaś, że twoja przyjaciółka ma takie same.

Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała się ze łzami w oczach: "ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa?

Heniu i niespodzianka na dancingu

Żona się uparła, żeby ją Heniu zabrał na dancing. Długo jej tłumaczył, że to bez sensu, że go to nie bawi, ale wreszcie ustąpił. Poszli. Wchodzą do lokalu...

- Dzień dobry, panie Heniu! - wita ich w progu portier.

Żona zdziwiona.W sali podbiega natychmiast kelner.

- Dla pana ten stolik co zwykle?

Żona jeszcze bardziej zdziwiona. Mąż tłumaczy, że pewnie go z kimś mylą. Podchodzi kelner.

- Dla pana to co zwykle? A dla pani?

Żona zaczyna się wściekać. Zaczyna się występ. Striptizerka ma właśnie zdjąć ostatni element odzieży i pyta kto z sali pomoże jej w tym.

- He-niu! He-niu! - skanduje sala.

Tego już żonie było za wiele. Zerwała się i wybiegła z restauracji. On za nią. Wsiedli do taksówki i jadą do domu. Ona całą drogę robi mu wyrzuty. W końcu kierowca taksówki odwraca głowę i mówi:

- Co, panie Heniu, takiej brzydkiej i pyskatej tośmy jeszcze nie wieźli.

Nocna misja ratunkowa w ogrodzie

Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.

"Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się z powrotem.

Słychać głośniejsze łup łup łup.

- Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona.

No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:

- Dobry wiecórrr, - bełkocze. - Czyyy mógggłbyyy pan mnie popopopchnąć?

- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,- warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło.

- No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby też ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!?

- Ale kochanie, on był pijany!

- Nieważne, potrzebuje pomocy.

No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dol.

Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, węec woła:

- Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?

Z ciemności dochodzi glos:

- Taaaa...

Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:

- Gdzie pan jest?

- W ogrodzie, na huśtawce...

Może też Ci się spodobać

Złodziej w tarapatach: papuga i doberman

Złodziej w tarapatach: papuga i doberman

Złodziej myślał, że dom jest pusty. Cóż, nie wiedział o... domowych pupilach! 😄

Czytaj więcej
Kiedy polityka staje się jasna dla dziecka

Kiedy polityka staje się jasna dla dziecka

Polityka w domu Stasia – nocne odkrycia i gorzka prawda 😜

Czytaj więcej
Humor bankowy

Humor bankowy

Klient pyta o kredyt – sprawdź, co powiedział bank! 😉

Czytaj więcej
Zabawna pomyłka

Zabawna pomyłka

Co znalazł nauczyciel w futerale uczennicy? 😊

Czytaj więcej
Gdy politykom nikt nie ufa

Gdy politykom nikt nie ufa

Gdy mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce, politycy mogą się nie spodziewać. Sprawdź, co się stało! 😊

Czytaj więcej
Wróżka i bankier

Wróżka i bankier

Czy wróżka potrafi przewidzieć myśli finansisty? 💼

Czytaj więcej
Hau, miau, pi – tata vs. mama w zabawie

Hau, miau, pi – tata vs. mama w zabawie

Mama, tata i córka – zobacz, jak jedna zagadka zamienia się w zabawną sprzeczkę! 😄

Czytaj więcej
Księgowa w klubie? Niespodzianka!

Księgowa w klubie? Niespodzianka!

Szukając pracy, można trafić na niespodzianki... jak ta dziewczyna 😄

Czytaj więcej