Camembert czy nie Camembert

Na głębokiej wsi do sklepu wchodzi dżentelmen w nienagannym garniturze i pyta:

– Czy dostanę serek Camembert?

Ekspedientka za ladą patrzy na niego jak na przybysza z obcej planety i odpowiada jak na chłopa przystało:

– Nie ma.

– Dziękuję, do widzenia.

– Poczekaj pan. Nie mamy sera Camembert, ale mamy żółty ser, biały ser i ser topiony.

– Nie dziękuję. Chciałem ser Camembert. Do widzenia.

– Panie, poczekaj pan. A co to jest ten ser Camembert?

– Serek Camembert to jest taki mięciutki serek pokryty cieniutką warstwą jadalnej pleśni...

– A to nie mamy takiego sera...

– Nic nie szkodzi... Do widzenia panu.

– Panie. Poczekaj pan. Sera Camembert to my nie mamy, ale jest za to szynka Camembert.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Gdy życie daje ci haczyk

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym można kupić wszystko.

Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować.

Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:

– No to ile dziś zrobił pan transakcji? – pyta sprzedawcę.

– Jedną, szefie.

– Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?

– Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.

Szefa zatkało.

– Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?

– No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby.

– Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?

– Potem przekonałem klienta, żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.

– I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?

– On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony, ale zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z zabawy, to może pojechałby przynajmniej na ryby.

Kolejka po Malucha

Lata osiemdziesiąte, Polska.

Przychodzi mężczyzna do sklepu z samochodami i chce kupić Fiata 126p.

Sprzedawca odpowiada:

– Proszę Pana, czerwony byłaby dostępna, proszę wpłacić całą kwotę i zapraszamy po odbiór za 10 lat.

– Super, super – mówi szczęśliwi klient – ale proszę mi jeszcze powiedzieć czy za 10 lat rano czy za 10 lat po południu?

– Panie? – Pyta zdziwiony sprzedawca – Będzie Pan czekał 10 lat i chce Pan powiedzieć, że istotne jest to, czy będzie Pan odbierał go rano czy po południu?

Mężczyzna odpowiada:

Jak dla mnie to ważna sprawa.

Więc kiedy mogę odebrać tego Fiata – rano czy popołudniu?

– Proszę Pana, a dlaczego jest to dla Pana takie ważne? – drąży sprzedawca.

– Właśnie wyszedłem z telekomunikacji, no i wie Pan, rano będą mi zakładać telefon. – odpowiada spokojnie mężczyzna.

Dożywotnia gwarancja

Dzień dobry – mówi mężczyzna wchodząc do sklepu komputerowego.

Jakiś czas temu upiłem u was komputer, ale on umarł.

– A gwarancja jaka była? – pyta sprzedawca.

– Była, była i to dożywotnia! – odpowiada szybko mężczyzna.

– No to jak umarł, to i gwarancja się skończyła – odpowiada spokojnie sprzedawca.

Może też Ci się spodobać

Dieta ostatniej szansy

Dieta ostatniej szansy

Kiedy myślisz, że próbowałaś już wszystkiego, lekarz ma jeszcze jeden szalony pomysł!

Czytaj więcej
Ile kosztuje wyrwanie zęba

Ile kosztuje wyrwanie zęba

Twardziel w gabinecie stomatologicznym 😊

Czytaj więcej
Lekarz kontra prawnik

Lekarz kontra prawnik

😂 Lekarz, prawnik i rachunki – zobacz, kto wyszedł na tym lepiej!

Czytaj więcej
„Jak w domu”? Turysta nie na to liczył!

„Jak w domu”? Turysta nie na to liczył!

Turysta kontra gospodyni – wakacyjny dialog, który rozbawi Cię do łez! 😊

Czytaj więcej
Pela i sprytny sposób na Tadzia

Pela i sprytny sposób na Tadzia

Pela i Tadzio bawią się na podwórku, ale Pela nie da się oszukać – zobacz, jak to zrobiła! 😊

Czytaj więcej
Jasio i zimowe buty

Jasio i zimowe buty

Pani przedszkolanka pomaga Jasiowi z butami 👟

Czytaj więcej
Koń czy nie koń

Koń czy nie koń

Baca na sawannie? Sprawdź, co zobaczył i jak to opisał 😊

Czytaj więcej
Kiedy każda historia to ściema

Kiedy każda historia to ściema

Czy kierowca rzeczywiście popełnił wykroczenie? Cała historia ma drugie dno! 😉

Czytaj więcej