„Jak w domu”? Turysta nie na to liczył!

Turysta przyjechał na wakacje do Międzyzdrojów.

Na progu wita go gospodyni pensjonatu w którym się miał zatrzymać.

– Witamy w Międzyzdrojach. Proszę wchodzić. Pokażę panu pokój. U nas będzie się pan czuł jak w domu!

– Oszalała pani? Ja tu przyjechałem odpocząć!

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Dach pełen niespodzianek

Wyjeżdżając na wczasy, facet zostawił swojemu bratu pod opieką kota.

Dzwoni po tygodniu z Mazur i pyta, jak tam jego kot.

– Niestety, przykro mi, ale kot zdechł.

– Ech, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni, a ty powiedziałbyś, że kot spadł z dachu i leży u weterynarza, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni, usłyszałbym, że mimo wysiłków weterynarza mój kociak zdechł. No ale cóż, stało się, powiedz mi lepiej, co tam u mamy?

– No więc mama siedzi na dachu i nie chce zejść

Cisza i spokój w górach? Warszawiak ma inne doświadczenie

Warszawiak wybrał się na wakacje do Zakopanego:

– Oj nie dobrze, nie dobrze... Widzę, że warunki gorsze, niż było obiecane przez telefon... Łazienka brudna, widok na las, a nie na góry... Ale trudno, dla nas najważniejsze, żeby była cisza, spokój i nie było dzieci!

– O, tak, tak...

Skoro świt gości budzą dzikie ryki i tupot małych górali.

– Ej, co to ma być!? Przecież miało tu nie być żadnych dzieci!

– Wszystko się zgadza. To nie dzieci! To szatany wcielone!

Przelot z „niespodzianką” – reakcje na pokładzie

Samolot wystartował. Pasażerowie zmierzają na upragnione wakacje. Po chwili, pasażerowie słyszą głos kapitana w głośnikach:

– Panie i Panowie, mamy piękny dzień, pogoda jest bardzo dobra, niebo bezchmurne. Witam na pokładzie samolotu i życzę przyjemnego logu i... AAAAAAAAaaaaaaa!!!!!...

Po kilku chwilach ciszy, ponownie odzywa się kapitan:

– Panie i Panowie, bardzo przepraszam. Wylałem sobie gorącą kawę na spodnie. Powinniście zobaczyć przód moich spodni.

Pod nosem odzywa się jeden z pasażerów:

– To pewnie nic w porównaniu z tyłem moich...

Janek i jego motor – pytanie o olej

Janek kupił sobie nowy motor.

Od razu pojechał do swojego najlepszego przyjaciela, pochwalić się nowym nabytkiem.

Dręczyła go jedna jedna rzecz.

– Nie wiesz jak często trzeba zmieniać olej?

– Ja to nie wiem, ale szwagier zmienia co 6 lat.

– A co ma?

– Smażalnię ryb we Władysławowie.

Ojciec czyta świadectwo, Jasiu się cieszy

Początek wakacji.

Jasiu wpada szczęśliwy do domu, po zakończeniu roku.

Ojciec bierze świadectwo:

– I z czego Ty się cieszysz? Przecież nie zdałeś!

– Jeszcze tylko lanie i wreszcie wolne!

Wakacyjne rozmowy przyjaciół

Wrzesień, okres wakacyjny się zakończył.

W galerii handlowej w kolejce do punktu bankowego spotykają się dwaj przyjaciele.

eden pyta drugiego:

– Byłeś gdzieś na wakacjach?

– A w górach ale ci powiem, że nic szczególnego – odpowiada przyjaciel. Po chwili dopytuje:

– A ty gdzie byłeś?

– W Norwegii – odpowiada pierwszy

– Wow, super i co tam widziałeś, jesteś zadowolony?

– Oj bardzo bardzo, widziałem pingwiny, niedźwiedzie polarne itp. – dopowiada dumnie pierwszy.

– A fiordy widziałeś? – dopytuje drugi przyjaciel.

Przyjaciel uśmiecha się i odpowiada:

– Słuchaj przyjacielu, fiordy to mi z ręki jadły.

Wakacyjna niespodzianka w Zakopanem

Rzecz dzieje się w Zakopanem.

Do knajpy wchodzi już dobrze wstawiony Kowalski.

Rozgląda się, ale nigdzie nie ma miejsca, więc dosiada się do samotnie siedzącego przy stoliku pod oknem nieznajomego – również wstawionego dość mocno.

Witają się i Kowalski proponuje po setce, na co nieznajomy przystaje.

Wypijają i zaczynają rozmowę.

– Czy Pan jest stąd? – pyta Kowalski

– Nie, nie jestem stąd, jestem z Kalisza, przyjechałem na wakacje.

– Wow, widzi Pan jaki zbieg okoliczności, bo ja także przyjechałem z Kalisza.

– A z jakiej dzielnicy, jeśli wolno spytać?

– Wrocławskie Przedmieście.

– Ja nie mogę, ale jaja, ja również.

– A z jakiej ulicy, bo ja z Pułaskiego?

– No nie możliwe, mówi Pan poważnie bo ja także tam mieszkam.

– A Pułaskiego ile?

– Dwadzieścia siedem.

Nagle Kowalski podnosi głowę i mętnym wzrokiem przygląda się nieznajomemu.

– Krzysiu ty ty?

– Oj, tato to ty?

Pierwsze wakacje Janusza

Janusz po raz pierwszy zarobił tyle pieniędzy, żeby móc wyjechać ze swoją ukochaną żoną nad morze.

Zakwaterowali się w pięknym pensjonacie i postanowili iść na plażę:

– Jo Jo... Anna kochana, zobacz ile jest tej wody!

– Jo Jo... Anna kochana zobacz jakie piękne drzewa!

– Jo Jo... Anna, kochanie zobacz ile ludzi, tłumy!

Podchodzi do nich jakiś młodzik i mówi:

– Pan to chyba na wsi mieszka?

– Tak, a skąd Pan poznał? – pyta zaskoczony Janusz

– No po tym "Jo Jo”

– Widzisz, Jo Jo... Anna, na tobie to się każdy pozna, nawet taki młodzik.

Może też Ci się spodobać

Perfekcyjny mąż a jednak rozwód

Perfekcyjny mąż a jednak rozwód

Mąż pomaga, zarabia, dba o dzieci, ale jedno jest nie do wytrzymania ... 😂

Czytaj więcej
Łzy Prysznica

Łzy Prysznica

Kac-gigant odkrywa nieoczekiwane talenty komunikacyjne łazienkowych sprzętów.

Czytaj więcej
Rozmowa w świątyni dumania

Rozmowa w świątyni dumania

Zaskakująca rozmowa w świątyni dumania - dowiedz się, co się wydarzyło!

Czytaj więcej
Dieta ostatniej szansy

Dieta ostatniej szansy

Kiedy myślisz, że próbowałaś już wszystkiego, lekarz ma jeszcze jeden szalony pomysł!

Czytaj więcej
Pilot ma plan, ale kawa pierwsza

Pilot ma plan, ale kawa pierwsza

Pilot zapomniał wyłączyć mikrofon – zobacz, co sprawiło, że stewardesa ruszyła biegiem! 😅

Czytaj więcej
Ostatnie pożegnanie z ocenami

Ostatnie pożegnanie z ocenami

Coś poszło nie tak? A może właśnie o to chodziło? 😁

Czytaj więcej
Jak zdobyć kilka dni wolnego

Jak zdobyć kilka dni wolnego

Szalony plan na urlop, który naprawdę zadziałał! 😊

Czytaj więcej
Pracownik banku w nietypowej sytuacji

Pracownik banku w nietypowej sytuacji

Kredyt na auto, auto na kredyt... i praca 😲

Czytaj więcej