Niegrzeczna noc

Nastoletnia blondynka uzyskała zgodę matki na pójście do dyskoteki.

Masz być w domu o 22 – mówi matka.

Mija 22, 23, a blondynki nie ma w domu.

Po północy ktoś wali do drzwi.

Matka otwiera i widzi: przed drzwiami stoi córka z papierosem w ustach, nawalona jak bombowiec i macha biustonoszem.

Matka wściekła pyta:

– Paliłaś?

– Paliłam!

– Piłaś?

– Piłam!

– I co jeszcze robiłaś?!

– Nie wiem jak to się nazywa ale od dziś jest to moje hobby.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Skok z niespodzianką

Dwie blondynki wykonały wielki skok na bank. Zabrały z niego dwa duże worki. Podzieliły się nimi bez zaglądania, co zawierają. Po 5 latach złodziejki spotykają się przypadkowo.

– Co było w twoim worku? – pyta pierwsza.

– 3 mln złotych.

– Super! Co z nimi zrobiłaś?

– Kupiłam dom, samochód, podróżowałam po świecie. A co było w twoim worku?

– Niezapłacone rachunki.

– I co z nimi zrobiłaś?

– Powolutku spłacam...

Zagadki blondynki

Blondynka dzwoni do swojej koleżanki i mówi:

– Przyjedź do mnie, to ci pokażę coś ekstra!

Więc koleżanka przyjechała, a blondynka podekscytowana mówi:

– Mam takie coś w kuchni na ścianie, chodź to ci pokażę.

Idą do kuchni, blondynka gasi i zapala parę razy światło, mówiąc:

– Patrz, jest światło, nie ma, jest, nie ma...

A koleżanka na to:

– Ciekawe gdzie jest światło, gdy go nie ma?

Blondynka otwiera lodówkę i mówi:

– Tutaj!

Rola bramkarza

Blondynka rozpoczęła pracę jako szkolny psycholog.

Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie.

Podeszła do niego i pyta:

– Dobrze się czujesz?

– Dobrze.

– To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?

– Bo jestem bramkarzem.

Blondynki naprawiają auto

Blondynka rozbiła samochód o drzewo.

Jest strasznie zdenerwowana.

Mąż ją zabije za rozbite auto.

Podjeżdża pewien kierowca i mówi:

– Jak będzie pani dmuchać w rurę wydechową, to auto wróci do dawnego wyglądu.

Blondynka posłuchała i dmucha, ale to nic nie pomaga. Podjeżdża druga blondynka i mówi:

– Ja wiem czemu to nie pomaga... Masz szyby otwarte.

Blondynka o Wielkanocy

Trzy blondynki zginęły w wypadku samochodowym. Po śmierci stają przed bramą niebios. Święty Piotr wita je słowami:

– Możecie dostać się do nieba, jeśli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne. Pytanie brzmi: co to jest Wielkanoc?

Pierwsza blondynka odpowiada:

– Wielkanoc to takie święto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich...

– Źle! Odpowiada Święty Piotr. Nie przestąpisz bram królestwa niebieskiego, bezbożna ignorantko!

Odpowiada druga blondynka:

– Ja wiem! To takie święto, kiedy stroi się choinkę, śpiewa kolędy i rozdaje prezenty!

Święty Piotr załamany wali głową we wrota do niebios, a następnie patrzy z nadzieją na trzecią blondynkę.

Ostatnia blondynka uśmiecha się spokojnie i nawija:

– Wielkanoc to święto zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, który został ukrzyżowany przez Rzymian. Po tym, jak oddał życie za wszystkich ludzi, został pochowany w pobliskiej grocie, do której wejście zostało zamknięte głazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstał...

– Świetnie! Wykrzykuje Święty Piotr, wystarczy, widzę, że znasz Pismo Święte!

Blondynka nawija śmiało dalej:

– ...zmartwychwstał i tak historia powtarza się co roku, Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa głaz i wychodzi z groty, patrzy na swój cień i jeśli go zobaczy, to zima będzie sześć tygodni dłuższa...

Genialny pomysł blondynki

Wchodzi zapłakana blondynka do baru i wyżala się barmanowi:

– Dlaczego wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem tak głupia?

– Nie martw się, mówi barman – znam kogoś kto jest głupszy. Woła siedzącą obok rudą i mówi:

– Idź do domu i sprawdź czy cie tam nie ma.

Po 10 minutach przychodzi ruda i mówi:

– Nie, nie ma mnie tam.

A blondynka się śmieje:

– JAKA GŁUPIA! JA BYM ZADZWONIŁA!

Blondynki kontra zatrzaśnięte klucze

Na stację benzynową wpada blondynka i woła: pomocy! pomocy!

Facet na stacji się pyta – co się stało, na to blondynka – zatrzasnęły mi się kluczyki w stacyjce i potrzebuje kawałek drutu, żeby wyjąć kluczyki ze stacyjki, przez szybę.

Sprzedawca dał jej drut, za jakieś 10 min, przybiega facet na stację i zalewa się łzami ze śmiechu. Sprzedawca pyta co się stało:

– Bo na parkingu blondynka wyciąga drutem kluczyki.

– No i co w tym śmiesznego, sam go jej dałem.

– Bo druga siedzi w środku i mówi: trochę w prawo, trochę w lewo.

Blondynka tłumaczy się szefowi.

Blondynka spóźnia się do pracy.

Zdenerwowany szef dzwoni do niej i mówi:

– Gdzie Ty jesteś?

– Jadę do pracy, korek jest

– A jak długi?

– Nie wiem, bo jadę pierwsza.

Może też Ci się spodobać

Hydraulik czy matematyk?

Hydraulik czy matematyk?

Od naprawy kaloryfera do skomplikowanych całek – historia matematyka 😆

Czytaj więcej
Oświadczyny na 50 procent

Oświadczyny na 50 procent

Co się dzieje, gdy blondynka prawie się oświadczy 😊

Czytaj więcej
Oferty pracy jak z marzeń

Oferty pracy jak z marzeń

Kiedy urzędnik ma poczucie humoru 😳

Czytaj więcej
Wróżka i bankier

Wróżka i bankier

Czy wróżka potrafi przewidzieć myśli finansisty? 💼

Czytaj więcej
Lena nie lubi jabłek – co z tego wynikło?

Lena nie lubi jabłek – co z tego wynikło?

Kiedy czterolatka nie chce jeść jabłka, przedszkolne ciocie mają problem. Sprawdź, co się wydarzyło! 😊

Czytaj więcej
Gdy Zając Zostaje Pilotem

Gdy Zając Zostaje Pilotem

Odkryj, dlaczego w lesie lepiej trzymać się z dala od improwizowanych pokazów lotniczych!

Czytaj więcej
Studencki sposób na stres

Studencki sposób na stres

Co powtarza student przed egzaminem? To może cię zaskoczyć! 😄

Czytaj więcej
Cisza w klasie po nietypowym pytaniu

Cisza w klasie po nietypowym pytaniu

Kiedy klasa nie słucha, dyrektor wkracza z nietypowym pytaniem. Zobacz, jak uciszył trudną młodzież! 😊

Czytaj więcej