Co kryje się w bieszczadzkiej pieczarze?

Wczesna zima.

Dwaj młodzi geolodzy, tuż po studiach wyjechali na praktyki w Bieszczady.

Chodzą, mierzą, badają, aż zabłądzili.

Nagle, patrzą, pieczara. – Co to może być?

– Nie wiem. Może zadzwonimy do bazy?

Zadzwonili, podając koordynaty i wygląd jamy.

Po kwadransie telefon zwrotny:

– Geolodzy? Tu Baza.

– Tak.

– Dwóch?

– Tak.

– Mamy dla was dwie wiadomości: dobrą i złą.

– Zacznijcie od złej, Bazo.

– Ta jama to gawra niedźwiedzia, co żeśmy go namierzali całe lato.

– A ta dobra?

– Dwa miesiące temu porzuciła go samica. Tak więc misio Was nie zeżre.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Dach pełen niespodzianek

Wyjeżdżając na wczasy, facet zostawił swojemu bratu pod opieką kota.

Dzwoni po tygodniu z Mazur i pyta, jak tam jego kot.

– Niestety, przykro mi, ale kot zdechł.

– Ech, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni, a ty powiedziałbyś, że kot spadł z dachu i leży u weterynarza, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni, usłyszałbym, że mimo wysiłków weterynarza mój kociak zdechł. No ale cóż, stało się, powiedz mi lepiej, co tam u mamy?

– No więc mama siedzi na dachu i nie chce zejść

Cisza i spokój w górach? Warszawiak ma inne doświadczenie

Warszawiak wybrał się na wakacje do Zakopanego:

– Oj nie dobrze, nie dobrze... Widzę, że warunki gorsze, niż było obiecane przez telefon... Łazienka brudna, widok na las, a nie na góry... Ale trudno, dla nas najważniejsze, żeby była cisza, spokój i nie było dzieci!

– O, tak, tak...

Skoro świt gości budzą dzikie ryki i tupot małych górali.

– Ej, co to ma być!? Przecież miało tu nie być żadnych dzieci!

– Wszystko się zgadza. To nie dzieci! To szatany wcielone!

Przelot z „niespodzianką” – reakcje na pokładzie

Samolot wystartował. Pasażerowie zmierzają na upragnione wakacje. Po chwili, pasażerowie słyszą głos kapitana w głośnikach:

– Panie i Panowie, mamy piękny dzień, pogoda jest bardzo dobra, niebo bezchmurne. Witam na pokładzie samolotu i życzę przyjemnego logu i... AAAAAAAAaaaaaaa!!!!!...

Po kilku chwilach ciszy, ponownie odzywa się kapitan:

– Panie i Panowie, bardzo przepraszam. Wylałem sobie gorącą kawę na spodnie. Powinniście zobaczyć przód moich spodni.

Pod nosem odzywa się jeden z pasażerów:

– To pewnie nic w porównaniu z tyłem moich...

Janek i jego motor – pytanie o olej

Janek kupił sobie nowy motor.

Od razu pojechał do swojego najlepszego przyjaciela, pochwalić się nowym nabytkiem.

Dręczyła go jedna jedna rzecz.

– Nie wiesz jak często trzeba zmieniać olej?

– Ja to nie wiem, ale szwagier zmienia co 6 lat.

– A co ma?

– Smażalnię ryb we Władysławowie.

„Jak w domu”? Turysta nie na to liczył!

Turysta przyjechał na wakacje do Międzyzdrojów.

Na progu wita go gospodyni pensjonatu w którym się miał zatrzymać.

– Witamy w Międzyzdrojach. Proszę wchodzić. Pokażę panu pokój. U nas będzie się pan czuł jak w domu!

– Oszalała pani? Ja tu przyjechałem odpocząć!

Ojciec czyta świadectwo, Jasiu się cieszy

Początek wakacji.

Jasiu wpada szczęśliwy do domu, po zakończeniu roku.

Ojciec bierze świadectwo:

– I z czego Ty się cieszysz? Przecież nie zdałeś!

– Jeszcze tylko lanie i wreszcie wolne!

Wakacyjne rozmowy przyjaciół

Wrzesień, okres wakacyjny się zakończył.

W galerii handlowej w kolejce do punktu bankowego spotykają się dwaj przyjaciele.

eden pyta drugiego:

– Byłeś gdzieś na wakacjach?

– A w górach ale ci powiem, że nic szczególnego – odpowiada przyjaciel. Po chwili dopytuje:

– A ty gdzie byłeś?

– W Norwegii – odpowiada pierwszy

– Wow, super i co tam widziałeś, jesteś zadowolony?

– Oj bardzo bardzo, widziałem pingwiny, niedźwiedzie polarne itp. – dopowiada dumnie pierwszy.

– A fiordy widziałeś? – dopytuje drugi przyjaciel.

Przyjaciel uśmiecha się i odpowiada:

– Słuchaj przyjacielu, fiordy to mi z ręki jadły.

Wakacyjna niespodzianka w Zakopanem

Rzecz dzieje się w Zakopanem.

Do knajpy wchodzi już dobrze wstawiony Kowalski.

Rozgląda się, ale nigdzie nie ma miejsca, więc dosiada się do samotnie siedzącego przy stoliku pod oknem nieznajomego – również wstawionego dość mocno.

Witają się i Kowalski proponuje po setce, na co nieznajomy przystaje.

Wypijają i zaczynają rozmowę.

– Czy Pan jest stąd? – pyta Kowalski

– Nie, nie jestem stąd, jestem z Kalisza, przyjechałem na wakacje.

– Wow, widzi Pan jaki zbieg okoliczności, bo ja także przyjechałem z Kalisza.

– A z jakiej dzielnicy, jeśli wolno spytać?

– Wrocławskie Przedmieście.

– Ja nie mogę, ale jaja, ja również.

– A z jakiej ulicy, bo ja z Pułaskiego?

– No nie możliwe, mówi Pan poważnie bo ja także tam mieszkam.

– A Pułaskiego ile?

– Dwadzieścia siedem.

Nagle Kowalski podnosi głowę i mętnym wzrokiem przygląda się nieznajomemu.

– Krzysiu ty ty?

– Oj, tato to ty?

Może też Ci się spodobać

Start z przymrużeniem oka

Start z przymrużeniem oka

W awaryjnej sytuacji humor nieoczekiwanie ratuje atmosferę! 😄

Czytaj więcej
Lena nie lubi jabłek – co z tego wynikło?

Lena nie lubi jabłek – co z tego wynikło?

Kiedy czterolatka nie chce jeść jabłka, przedszkolne ciocie mają problem. Sprawdź, co się wydarzyło! 😊

Czytaj więcej
Kto chce zniszczyć małżeństwo polityka?

Kto chce zniszczyć małżeństwo polityka?

Kto chce zniszczyć małżeństwo? Polityk szuka odpowiedzi 😊

Czytaj więcej
Psychiatria z humorem

Psychiatria z humorem

Kto tu naprawdę jest chory? Sprawdź tę historię 🦷

Czytaj więcej
Wypracowanie Nie Do Napisania

Wypracowanie Nie Do Napisania

Jaś udowadnia, że czasem najlepszą odpowiedzią jest... brak odpowiedzi!

Czytaj więcej
Jak intelektualista przechytrzył resztę

Jak intelektualista przechytrzył resztę

Wyścig życia, a ten jeden płynie wbrew tłumowi – historia narodzin intelektualisty! 😄

Czytaj więcej
Przysmak z dżungli

Przysmak z dżungli

Przepis na roladę turystyczną? Pyton, turysta i tubylcza sztuka gotowania! 😄

Czytaj więcej
Zabawne nieporozumienie

Zabawne nieporozumienie

Dwie blondynki nad rzeką - zobacz, co powiedziały! 😆

Czytaj więcej