Tajemnica pasażera

Stoi facet w autobusie i chce, żeby gość obok skasował mu bilet, ale nie wie, jak się do niego odezwać. Myśli:

- Jedzie do mojej dzielnicy, bo nie wysiadł na poprzednim przystanku. Wiezie kwiaty, więc jedzie do kobiety. A że kwiaty ładne to i kobieta pewnie ładna.

W mojej dzielnicy są dwie ładne kobiety. Moja kochanka i moja żona. Nie może jechać do mojej kochanki, bo ja tam jadę.

Musi jechać do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Andrzeja i Piotra. Andrzej jest w delegacji.

- Mógłby mi pan skasować bilet, panie Piotrze?

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Mąż, ogrodnik i podwyżka

Maria, pokojówka prosi szefową o pożyczkę.

- A więc Mario, czemu uważasz, że zasługujesz na pożyczkę?

Seniora, są trzy powody czemu chcę podwyżkę. Po pierwsze prasuję lepiej od Pani.

- A kto powiedział, że prasujesz lepiej ode mnie?

Twój mąż Seniora

- Oh.

Po drugie, gotuję lepiej od Pani.

- Nonsens, kto powiedział, że gotujesz lepiej ode mnie?

Twój mąż Seniora

- Oh.

A trzeci powód jest taki, że jestem w łóżku lepsza od Pani!

Seniora jest oburzona.

- Czy mój mąż tak powiedział?!

Nie Seniora, to akurat stwierdził ogrodnik.

Pierwszy dzień z hakiem

Siedzi sobie stary piracki kapitan na rufie statku. Wiadomo, jak to stary pirat, zamiast nogi kawałek drewna zamiast dłoni hak i bez jednego oka.

Obserwuje go młody majtek pokładowy. W końcu zdobywa się na odwagę i zaczyna pytać starego kapitana.

-Dlaczego nie ma pan nogi?

-Stare dzieje. Rekin mi odgryzł.

-A czemu hak zamiast dłoni?

-Stare dzieje. Ucięta pod czas abordażu.

-No a czemu oka pan nie ma?

-Bo mi mewa nasrała.

-I od tego stracił pan oko??!!

-Nie, ale to był mój pierwszy dzień z hakiem.

Papuga i kurczak

Facet dostał na urodziny papugę. Szybko zorientował się, ze ma ona okropny nawyk przeklinania i rzuca mimochodem co drugie słowo. Cóż miał jednak zrobić – wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent. Wiele dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład. Słowem – pełna poświęcenia terapia i wszystko na nic.

Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą noga i była wyjątkowo wredna, facet nie wytrzymał. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią. Wtedy nie dość, ze go zbluzgała, to jeszcze dostał parę razy dziobem. Zdesperowany wrzucił ptaszysko do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, coś zabełkotała i nagle wszystko ucichło.

Facet ochłonął trochę, zaczął mieć wyrzuty sumienia. Otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga milcząc weszła na jego wyciągnięte ramie i powiedziała:

– "Najmocniej przepraszam, ze uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem. Proszę o przebaczenie, dołożę wszelkich starań, aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości”.

Facet był w szoku, już otwierał usta, żeby zapytać, co spowodowało tak radykalna zmianę, kiedy odezwała się papuga:

– "Czy mogę pana uprzejmie zapytać: co zrobił kurczak?”

Rodzinne tajemnice

Przychodzi syn do ojca i mówi:

– Tato, zakochałem się! Umówiłem się na randkę ze świetną dziewczyną!

– To świetnie, synu. Kim ona jest? -Odpowiedział ojciec.

– To Sandra, córka sąsiadów.

– Muszę ci coś powiedzieć, ale obiecaj, że nie powiesz mamie! Sandra jest twoją siostrą.

Chłopak oczywiście się wycofał. Po kilku miesiącach poszedł do ojca:

– Tato, znowu się zakochałem, a ona jest jeszcze ładniejsza!

– To świetnie, synu. Kim ona jest?

– To Asia. Córka sąsiada .

– Och... Ona też jest twoją siostrą.

Sytuacja powtórzyła się kilka razy, syn wkurzył się na ojca i pobiegł do matki.

– Mamo, jestem taki zły na ojca!

Zakochałem się w sześciu dziewczynach, ale nie mogłem się z nimi umawiać, bo tata jest ojcem ich wszystkich!

Matka przytuliła go i powiedziała:

Kochany, możesz umawiać się z kim tylko zechcesz. Nie musisz go słuchać, nie jest twoim ojcem.

Nie ta klatka, nie ten dzień

– Misiu... mam do ciebie sprawę.

– No słucham Cię, mów ..

– No bo wiesz... Mam fortepian... i muszę go wnieść na 10 piętro w wieżowcu... i sam sobie chyba nie dam rady...

– Pomogę Ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi zarąbisty kawał, taki żebym się posrał ze śmiechu...

Króliczek pomyślał chwile... i zgodził się... Misiu wciąga fortepian...1 piętro, i misiu mówi:

– No teraz opowiedz mi ten kawał...

– No dobra... i opowiedział misiowi kawał... i misiu posrał się, ze śmiechu... i tak samo było na 2,3,4,5,6,7,8,9 piętrze...

Na 10 piętrze misiu bardzo zmęczony i zasapany powiedział:

– No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich...

– Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko się zesrasz, ale i zrzygasz i zeszczasz ze śmiechu...

– Ok, wal...

– To nie ta klatka...

Nietypowy sposób na życzenia

Złota rybka postanowiła zrobić sobie przerwę i poprosiła krokodyla, żeby ją zastąpił w spełnianiu życzeń.

– Poradzisz sobie? – zapytała.

– Jasne, zostaw to mnie – odpowiedział krokodyl.

Po tygodniu rybka wróciła i pyta:

– Był ktoś z życzeniami?

– Tak, przyszedł jeden chłop i życzył sobie, żeby jego przyrodzenie sięgało aż do ziemi.

– I co zrobiłeś? – zaniepokoiła się rybka.

– No jak to co? Odgryzłem mu obie nogi.

Zwrot akcji w schronisku

Motocyklista pędził z dużą prędkością, gdy nagle na drodze pojawił się opos.

Starał się go ominąć, ale nie zdążył – uderzył zwierzę, które przekoziołkowało i upadło na asfalt. Jak to opos, zaczął udawać martwego.

Motocyklista, przejęty wyrzutami sumienia, zatrzymał się i wrócił po zwierzaka. Zobaczył, że opos oddycha, więc ostrożnie zabrał go z drogi i zawiózł do schroniska. Pracownicy włożyli oposa do klatki, dali mu wodę i trochę jedzenia, aby doszedł do siebie.

Następnego dnia opos się ocknął. Rozejrzał się po klatce, spojrzał na miskę z wodą, na jedzenie, na pręty i westchnął ciężko:

– No pięknie, zabiłem motocyklistę...

Sekret, który wprawił ojca w osłupienie

Raz mój ojciec nakrył mnie z dziewczyną w moim pokoju. Ale powiedział:

– Dobra, nic mamie nie powiem, to będzie nasz mały sekret.

Następnego dnia jemy całą rodziną śniadanie, nagle matka mnie pyta:

– Synu, skąd masz malinkę na szyi?

– To jest nasz mały sekret z ojcem - odpowiedziałem.

Może też Ci się spodobać

Motocyklowa statystyka

Motocyklowa statystyka

Dlaczego chirurg musi zostać w pracy? 😆

Czytaj więcej
Mechanik w akcji

Mechanik w akcji

"Coś kapie?” Mąż mechanik wie, jak to naprawić... a żona "olewa”! 😂🛠️

Czytaj więcej
Gdy sąsiadka ma propozycję

Gdy sąsiadka ma propozycję

Sąsiadka ma wielkie plany na noc, ale potrzebuje pomocy. Zobacz, co zaproponowała! 😊

Czytaj więcej
Zabawna riposta męża

Zabawna riposta męża

Małżeńska kłótnia o pieniądze – 25 lat po ślubie 😊

Czytaj więcej
Kim jest tajemnicza blondynka na plaży?

Kim jest tajemnicza blondynka na plaży?

Lekarz, żona i zgrabna blondynka - co ich łączy? 😆

Czytaj więcej
Klient wściekły po remoncie banku

Klient wściekły po remoncie banku

Kiedy bank maluje ściany, a klient traci PIN – historia z humorem 😄

Czytaj więcej
Szokujące ceny za rejs

Szokujące ceny za rejs

Jakie są koszty przejażdżki po jeziorze Genezaret? 🛶

Czytaj więcej
Gdzie pojechali na wakacje?

Gdzie pojechali na wakacje?

Studenckie marzenia kontra rzeczywistość – humorystyczna historia 😄

Czytaj więcej