Nowe ubrania

Na pewnym zebraniu szef podjął decyzję o wdrożeniu nowego koloru ubrań dla kobiet pracujących w firmie.

Stwierdził, że będzie musiał zaopatrzyć wszystkie Panie w oficjalne marynarki.

Ażeby zrealizować tę ideę, musiał zlecić szycie strojów u lokalnego krawca.

Dlatego kazał jednej z pracownic - blondynce, aby zgromadziła wszystkie niezbędne miary od każdej z Pań i podsumowała je w jednym miejscu bez identyfikacji każdej z nich.

Po jakimś czasie blondynka przyniosła mu wynik swojej pracy.

Szef, przeglądając dokument, zauważył coś niepokojącego i spytał: - Dlaczego, na litość boską, jest tam napisane: 'całkowita szerokość w talii 15 metrów 12 centymetrów'?

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Kandydatka z doświadczeniem

Rozmowa o pracę:

- Na tym stanowisku potrzebujemy odpowiedzialnej osoby.

- To ja się nadaję. W poprzedniej pracy gdy się coś stało zawsze mnie wołali i mówili, że to ja jestem odpowiedzialna...

Najłatwiejsi pacjenci

Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej. Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować.

- Ja to bardzo lubię operować księgowych. Wszystko w środku jest ponumerowane.

- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze. Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.

- Ja to lubię informatyków. Wszystkie narządy oznaczone są odpowiednimi kolorami.

- A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy. Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowę i dupę można bez problemów zamienić miejscami.

Nazwisko zmieniające zasady

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju.

- Jak się nazywasz?

- Jurek - odparł nowy.

Szef się skrzywił:

- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do

pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?

- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.

- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.

Babcia: Tajny Sponsor Korporacji

Prezes wielkiej firmy produkcyjnej pyta się swoich pracowników co kupili sobie za roczną pensję.

Zaczepia dyrektora:

– No i jak tam, dyrektorze? Co pan sobie kupił za roczną pensję?

– Nowiutkie BMW.

– A resztę?

– Ulokowałem na koncie w najlepszym banku niemieckim.

Podchodzi do kierownika:

– I jak u pana, kierowniku? Na co pan wydał pensję?

– A kupiłem używanego Fiata 125p.

– A resztę?

– Wrzuciłem na książeczkę oszczędnościową.

Podchodzi wreszcie do robotnika:

– Co pan sobie kupił za pensję?

– Bambosze.

– A resztę?

– Babcia dołożyła.

Kluczowa lekcja od starego fachowca

Stary hydraulik z dużym doświadczeniem postanowił wziąć praktykanta na robotę.

Pojechali do gospodarstwa domowego w którym wybiło szambo.

Hydraulik bierze się za robotę i nurkuje w szambie, po dwóch minutach wypływa i mówi do praktykanta:

– Podaj klucz płaski piątkę!

Praktykant szybko podaje klucz i obserwuje.

Hydraulik nurkuje na kolejne dwie minuty, wypływa i mówi:

– Podaj klucz płaski trójkę!

Praktykant znowu szybko podaje klucz obserwuje i zastanawia się jak hydraulik daje radę.

Hydraulik znowu nurkuje, w pewnym momencie zabulgotało, całe szambo jakby spłynęło z powrotem, a hydraulik wyszedł z rowu cały brudny i mówi do praktykanta:

No, obserwuj, obserwuj i ucz się, bo całe życie będziesz tylko podawał klucze.

Kto ma największe znajomości?

Troje przedszkolaków przechwala się, którego z nich mama ma większą władzę i wiedzę w pracy.

– Moja mama jest historykiem w IPN, ona to ma wiedzę i władzę – mówi pierwszy!

– Tylko historykiem? Moja mama obsługuje niszczarkę w IPN – dumnie odpowiada drugi.

Trzeci przedszkolak wzdycha głęboko i mówi:

– To jeszcze nic... a wiecie, że moja obsługuje tam ksero?

Życie urzędnika w pigułce

Zimowy poranek. Ciemno i ponuro.

Urzędnik wstaje, idzie do salonu.

Żona podaje mu śniadanie i kawę.

Usiadł i zjadł w ciszy.

Bierze gazetę, pije powoli kawę i stara się nie zasnąć.

Po 3 godzinach żona pyta męża:

– Kochanie, idziesz dziś później do pracy?

– Co!? – odpowiada mąż – Myślałem że już tam od dawna jestem!

Oferty pracy jak z marzeń

Do Urzędu Pracy przychodzi po raz kolejny mężczyzna poszukujący pracy.

Wykształcenie wyższe, doświadczenie na kierowniczych stanowiskach.

Podchodzi do okienka i pyta:

– Dzień dobry, czy tym razem znajdzie się dla mnie jakaś posada?

– Tak, proszę Pana. Prezes prężnie rozwijającej się firmy, służbowy samochód, służbowe mieszkanie i około 30 tyś zł wynagrodzenie – odpowiada z uśmiechem pani w okienku.

Zdziwiony a jednoczenie szczęśliwy mężczyzna dopytuje:

– mówi Pani poważnie czy żartuje?

– Oczywiście ze żartuje, ale to Pan zaczął.

Może też Ci się spodobać

Ławka pełna słów

Ławka pełna słów

"Siadaj, to ci powiem” – czasem lepiej dwa razy pomyśleć! 😂💺

Czytaj więcej
Zajączek kontra żyrafa

Zajączek kontra żyrafa

Kiedy żyrafa zachwyca się swoją szyją, zajączek ma jedno, nietypowe pytanie 🤭

Czytaj więcej
E-mail z zaświatów

E-mail z zaświatów

Wdowa po pastorze dostaje szokującą wiadomość - jej zmarły mąż szykuje się na jej przybycie tam, gdzie jest "naprawdę gorąco"!

Czytaj więcej
Co bogacz zabrał ze sobą?

Co bogacz zabrał ze sobą?

Co było tak cenne, że chciał to zabrać do zaświatów? 😆

Czytaj więcej
Toast za przyjaciela

Toast za przyjaciela

Kiedy facet przestaje pić, ale tradycja trwa – dowiedz się, dlaczego zamawia tylko jeden kieliszek! 😆

Czytaj więcej
Pożyczka na wakacje

Pożyczka na wakacje

Blondynka szuka taniego miejsca na parking - śmieszna historia! 😊

Czytaj więcej
Kto wozi Papieża

Kto wozi Papieża

Policjant zatrzymuje limuzynę, ale nie spodziewa się, kto jest kierowcą... 😅

Czytaj więcej
Palenie vs oszczędności

Palenie vs oszczędności

Palenie papierosów czy Porsche w garażu? Zobacz, jak łatwo oszczędzać... albo nie! 😄

Czytaj więcej